Szczawnica, miasteczko z wyjątkowym mikroklimatem, otoczonym górami i lasami, może być bazą wypadową dla pełnej wrażeń rodzinnej wyprawy.
Skąd nazwa Szczawnica?
Szczawnica to nazwa, która zawdzięczamy „szczawom”, czyli kwaśnym źródłom mineralnym, które od wieków przyciągały górali i późniejszych kuracjuszy. Pierwsze wzmianki o Szczawnicy pochodzą z 1413 roku. Jako zdrojowisko Szczawnica stała się znana ponad 200 lat temu, ale jej dynamiczny rozwój rozpoczął się dopiero w połowie XIX wieku dzięki Józefowi Szalayowi.
II wojna światowa przerwała rozwój Szczawnicy, a w 1948 roku Uzdrowisko Szczawnica zostało przejęte przez skarb państwa. W kolejnych latach wybudowano nowe sanatoria branżowe oraz zakład przyrodoleczniczy i umocniono tym samym pozycję miejscowości jako jednego z ważniejszych uzdrowisk w Polsce. Ostatecznie w lipcu 1962 roku Szczawnica otrzymała prawa miejskie i stała się pełnoprawnym ośrodkiem turystycznym i zdrowotnym. Baza noclegowa Szczawnicy rozwija się z roku na rok.
Spacer wśród cudów natury – Wąwóz Homole
Wąwóz Homole to jedno z tych miejsc, które na długo zapadają w pamięć i szlak dobry na rozgrzewkę. Trasa, choć niezbyt wymagająca, gwarantuje niesamowite widoki:
wapienne skały,
wielkie głazy,
szumiący potok Kamionka,
bujną roślinność.
Po drodze można zatrzymać się przy Kamiennych Księgach – formacji skalnej owianej legendą – a wycieczkę zakończyć na polanie i podziwiać zapierające dech w piersiach krajobrazy.
Fot. Rafal Sadowski / Shutterstock.com
Zdobycie Trzech Koron to będzie niezapomniany dzień w Pieninach
Poranek w Szczawnicy warto rozpocząć od zaplanowania wspinaczki na Trzy Korony, najwyższy szczyt Pienin, o wysokości 982 m n.p.m. Pokonanie szlaku ze Sromowców Niżnych wymaga wysiłku, szczególnie w upalny dzień. Na szczęście wzajemna motywacja pomaga dotrzeć do celu. Widok z Okrąglicy, jednej z turni Trzech Koron, wynagradza wszelkie trudy. A jeśli do tego wszystkiego dodać panoramę doliny Dunajca, Gorców i Tatr w tle, to chwila odpoczynku robi się wyjątkowo przyjemna.
Relaks w Szczawnicy i wyprawa na Słowację
Po intensywnym dniu przychodzi czas na zwiedzanie Szczawnicy słynącej z uzdrowiskowego charakteru. Opłaca się odwiedzić Park Dolny i Górny, spróbować wód mineralnych, pospacerować nad Grajcarkiem i przy wodospadzie Zaskalnik oraz zjeść kolację w regionalnej karczmie z muzyką na żywo.
Fot. CC BY-SA 2.5, Wikipedia
Jeśli akurat traficie na deszczowy dzień, głowa do góry! To idealna okazja do wycieczki na Słowację. W Czerwonym Klasztorze warto spotkać się z sokolnikami, a w Jaskini Bielańskiej podziwiać stalagmity i akustyczną komnatę koncertową.
Zamki, jezioro i chwile w Zakopanem
Kolejny dzień wycieczki proponujemy wypełnić odwiedzinami na zamkach w Czorsztynie i Nidzicy oraz spacerem po zaporze Jeziora Czorsztyńskiego. Popołudnie zaś można spędzić na Palenicy. Następnego dnia, po wizycie na Sokolicy, znanej z charakterystycznej sosny i panoramy przełomu Dunajca, polecamy wybrać się na relaks do term w Szaflarach.
Fot. Longfin Media / Shutterstock.com
Nie mogło zabraknąć wizyty w pobliskim Zakopanem, gdzie spacerowali Krupówkami, zwiedzili kaplicę w Jaszczurówce i spróbowali grillowanych oscypków. Na zakończenie wyprawy ruszcie do Krakowa na zwiedzanie Wawelu, Sukiennic i kościoła Mariackiego.
Wakacyjna podróż do Szczawnicy to dla miłośników gór aktywnego wypoczynku prawdziwa gratka, inspirująca do odkrywania kolejnych pięknych zakątków Polski.
Od kilku lat tworzę treści dla mediów online i tradycyjnych. Przygodę z dziennikarstwem rozpocząłem od pracy w lokalnym, miejskim portalu internetowym. Dziś piszę m.in. dla Bezprawnika.pl, Biotechnologii.pl i News4Media. Wolny czas spędzam na przeglądaniu YouTubea w poszukiwaniu ciekawostek zarówno o świecie dawnym, jak i współczesnym. Chętnie sięgam również po dobrą książkę – tak kryminał, jak i literaturę faktu.