Wisła w Kazimierzu Dolnym odsłania ogromne łachy piasku. Prom nie kursuje, rejsy są ograniczone
Bardzo niski stan Wisły w Kazimierzu Dolnym mocno zmienił krajobraz rzeki. Na wykonanych przez nas zdjęciach z drona widać rozległe piaszczyste wyspy, łachy i wypłycenia. Miejscami warstwa wody nad dnem ma zaledwie kilkanaście centymetrów. Problemy odczuwa również lokalna żegluga - prom przez Wisłę obecnie nie może kursować, a statki wycieczkowe pływają tylko w ograniczonym zakresie.
Wisła w okolicach Kazimierza Dolnego wygląda obecnie zupełnie inaczej niż przy normalnym poziomie wody. Z powietrza szczególnie dobrze widać skalę wypłyceń. W korycie rzeki pojawiły się rozległe piaszczyste wyspy i łachy, a wokół nich ciągną się obszary bardzo płytkiej wody.
Na części wykonanych przez nas zdjęć z drona można wręcz prześledzić układ dna Wisły. Jasne piaszczyste łachy poprzecinane są wąskimi przesmykami i głębszymi korytami. Miejscami nad piaszczystym dnem znajduje się zaledwie kilkanaście centymetrów wody.
Bardzo niski poziom Wisły w Puławach
Skalę sytuacji dobrze pokazują dane z wodowskazu Puławy-Azoty, który pozwala ocenić sytuację hydrologiczną Wisły w tym rejonie.
Dla stacji Puławy-Azoty stan ostrzegawczy wynosi 450 cm, a stan alarmowy 550 cm. Są to oczywiście wartości odnoszące się do wysokich stanów wody i zagrożenia powodziowego. Przy obecnej sytuacji Wisła znajduje się na zupełnie drugim końcu skali - w strefie stanów niskich. Dane IMGW potwierdzają, że na środkowej Wiśle dominują obecnie właśnie niskie stany wody.
Dla porównania w oficjalnym biuletynie IMGW za wrzesień 2025 roku dla stacji Puławy-Azoty wskazywano minimum na poziomie około 71 cm.
Obecne odczyty są więc wyjątkowo niskie i dobrze tłumaczą widoczne na zdjęciach ogromne powierzchnie odsłoniętego dna rzeki.
Jeszcze większe wrażenie robi porównanie z okresami wezbrań. Podczas wielkiej powodzi w 2010 roku poziom Wisły w Puławach przekraczał 7,4 metra. Według danych przytaczanych przez IMGW podczas pierwszej kulminacji 21 maja rzeka osiągnęła około 746 cm, natomiast podczas kolejnej fali około 748 cm.
Trzeba jednak pamiętać, że wskazanie wodowskazu nie oznacza bezpośrednio rzeczywistej głębokości rzeki. Jest to wysokość lustra wody względem umownego zera wodowskazu. Dlatego nie można powiedzieć, że w okresie powodzi Wisła była w każdym miejscu o kilka metrów głębsza niż obecnie.
Prom w Kazimierzu Dolnym nie kursuje
Niski stan rzeki ma już bezpośrednie konsekwencje dla turystyki i komunikacji w Kazimierzu Dolnym. Przeprawa promowa przez Wisłę obecnie nie funkcjonuje, ponieważ poziom wody jest zbyt niski, aby prom mógł bezpiecznie kursować.
Problemy dotyczą także statków wycieczkowych. Jednostki zabierające turystów na rejsy po Wiśle mogą obecnie poruszać się tylko w ograniczonym zakresie, przede wszystkim w dolnej części dostępnego odcinka rzeki, gdzie pozostaje odpowiednio głęboki tor wodny.
Zdjęcia wykonane z drona pokazują, jak skomplikowany jest obecnie układ koryta. Między łachami i wyspami znajdują się wąskie pasy głębszej wody, podczas gdy tuż obok nich rzeka może być bardzo płytka.
przeprawa promowa w Kazimierzu Dolnym jest nieczynna
Kilkanaście centymetrów wody nie oznacza, że można przejść przez Wisłę
Widok ogromnych powierzchni piasku może sprawiać wrażenie, że przy tak niskim stanie Wisły można próbować przejść przez rzekę pieszo. To bardzo niebezpieczne i absolutnie nie powinno się tego robić.
Dno Wisły nie jest płaskie i nie opada równomiernie. Obok miejsc, w których woda rzeczywiście ma kilkanaście lub kilkadziesiąt centymetrów głębokości, mogą występować nagłe, znacznie głębsze zagłębienia.
Szczególnie niebezpieczne są przykosy, czyli charakterystyczne formy piaszczystego dna tworzone przez nurt rzeki. Z jednej strony mogą bardzo łagodnie opadać i wyglądać jak bezpieczna płycizna, natomiast z drugiej kończyć się gwałtownym uskokiem do dużo głębszej wody.
Dochodzi do tego silny nurt występujący w głębszych partiach koryta. W praktyce oznacza to, że miejsce wyglądające z brzegu jak płytkie może kilka metrów dalej przechodzić w znacznie głębszy kanał.
Niski poziom Wisły nie oznacza więc, że rzeka stała się bezpieczna do przechodzenia pieszo. Odsłonięte łachy mogą wręcz dawać bardzo złudne poczucie bezpieczeństwa.
Wisła odsłania swoje naturalne koryto
Z punktu widzenia krajobrazowego obecna sytuacja wygląda niezwykle efektownie. Zdjęcia lotnicze pokazują, jak dynamicznym i skomplikowanym systemem jest Wisła w okolicach Kazimierza Dolnego.
Widać nie tylko główny nurt, ale również ogromne piaszczyste łachy, wyspy, boczne kanały i zagłębienia. Przy wyższym poziomie wody znaczna część tych form znajduje się pod powierzchnią.
Obecna sytuacja pokazuje jednocześnie, jak mocno poziom Wisły wpływa na funkcjonowanie turystyki w Kazimierzu Dolnym. Dopóki poziom rzeki się nie podniesie, trzeba liczyć się z brakiem przeprawy promowej oraz ograniczeniami w rejsach statków.