Koniec z „hotelami w blokach” jako główne założenie reformy
Jednym z najczęściej podkreślanych elementów projektu jest przeciwdziałanie zjawisku określanemu jako „hotelizacja” budynków mieszkalnych. W wielu miastach, szczególnie w Warszawie, mieszkania w blokach i kamienicach są masowo wykorzystywane do krótkoterminowego wynajmu turystycznego. W praktyce oznacza to, że w jednej klatce schodowej regularnie zmieniają się lokatorzy, a budynek zaczyna funkcjonować bardziej jak hotel niż przestrzeń mieszkalna.
Według założeń projektu taka sytuacja prowadzi do kilku istotnych problemów. Po pierwsze, podnosi ceny mieszkań, ponieważ wynajem krótkoterminowy jest często bardziej opłacalny niż długoterminowy. Po drugie, zwiększa uciążliwość dla stałych mieszkańców, którzy muszą mierzyć się z hałasem, rotacją lokatorów i brakiem stabilności sąsiedztwa. Po trzecie, wpływa na charakter całych dzielnic, szczególnie w centrach miast, gdzie funkcja mieszkaniowa zaczyna ustępować funkcji turystycznej.
Celem projektu jest więc przywrócenie podstawowej roli mieszkań w budynkach wielorodzinnych, czyli funkcji mieszkaniowej, a nie hotelowej.
Obowiązkowa rejestracja i system kontroli
Jednym z kluczowych narzędzi porządkowania rynku ma być obowiązkowa rejestracja wszystkich lokali wykorzystywanych do najmu krótkoterminowego. Każdy właściciel będzie musiał zgłosić lokal do specjalnego rejestru i uzyskać numer identyfikacyjny, który następnie będzie wymagany przy publikacji ofert na platformach takich jak Airbnb czy Booking.
Wprowadzenie rejestru ma umożliwić realną kontrolę skali rynku oraz wyeliminować nielegalny wynajem. Projekt przewiduje również wysokie kary administracyjne – nawet do 50 tysięcy złotych – za brak rejestracji lub podanie nieprawdziwych danych.
Wzmocnienie roli wspólnot mieszkaniowych
Istotną zmianą jest także przyznanie większych uprawnień wspólnotom mieszkaniowym. W praktyce oznacza to, że mieszkańcy danego budynku będą mogli decydować o ograniczeniu lub zakazaniu najmu krótkoterminowego, jeśli uznają, że wpływa on negatywnie na ich komfort życia.
W warunkach Warszawy, gdzie w wielu blokach najem krótkoterminowy stanowi znaczną część użytkowania mieszkań, może to doprowadzić do istotnych zmian w funkcjonowaniu całych nieruchomości. Wspólnoty zyskają realne narzędzie do ochrony spokoju i stabilności życia mieszkańców.
Możliwość tworzenia stref ograniczeń
Projekt przewiduje również nowe kompetencje dla samorządów. Gminy będą mogły wyznaczać strefy, w których najem krótkoterminowy zostanie ograniczony lub całkowicie zakazany.
W praktyce oznacza to możliwość wprowadzenia lokalnych regulacji dostosowanych do specyfiki dzielnic. W przypadku np. Warszawy szczególnie często wskazuje się na centralne obszary, takie jak Śródmieście czy części Woli, gdzie presja turystyczna i inwestycyjna jest największa.
Obecnie w Warszawie około 14 tysięcy mieszkań jest wynajmowanych na portalach typu Airbnb, co mocno uderza w mieszkańców ścisłego centrum. Dzielnice takie jak Śródmieście, Powiśle czy Mokotów są najbardziej nasycone takimi lokalami.
Co ciekwe, według doniesień, w luksusowych inwestycjach, takich jak Złota 44 i Cosmopolitan, zakaz prowadzenia najmu krótkoterminowego w stylu Airbnb obowiązuje od dłuższego czasu.
Główny cel reformy
Autorzy projektu podkreślają, że celem nie jest całkowita likwidacja najmu krótkoterminowego, lecz jego uporządkowanie i ograniczenie negatywnego wpływu na rynek mieszkaniowy.
Najważniejszym elementem całej reformy pozostaje jednak próba zatrzymania procesu, w którym mieszkania w blokach wielorodzinnych przestają pełnić funkcję domów, a zaczynają działać jak komercyjne obiekty noclegowe. To właśnie zjawisko „hoteli w blokach” zostało wskazane jako jeden z kluczowych problemów, który nowa ustawa ma rozwiązać.