Książulo wydał prawie 5000 zł na dwa hotele w Mikołajkach. Za te pieniądze wynajmiesz apartament nad jeziorem na cały tydzień

Mikołajki bywają nazywane mazurską Wenecją i stolicą polskich Mazur, a w sezonie potrafią pęcznieć od turystów. Postanowił to zweryfikować Książulo, czyli Szymon Nyczke, jeden z najpopularniejszych polskich youtuberów kulinarnych. Tym razem odpuścił sobie kebaby i wziął pod lupę dwa najdroższe hotele w miasteczku. Dwa dni, prawie pięć tysięcy złotych i końcowy wniosek, który ucieszy wszystkich, którzy wolą wynająć apartament niż meldować się w hotelu.
Kamil

Kamil

Data dodania: 2026-06-28


Pięć gwiazdek na wodzie, czyli Mikołajki Leisure & SPA


Pierwszym przystankiem był obiekt reklamowany jako jedyny pięciogwiazdkowy hotel na polskich Mazurach, w dodatku postawiony dosłownie na wodzie. Książulo zarezerwował najdroższy dostępny pokój, apartament typu Penthouse. Cena za jedną dobę ze śniadaniem to 2270 zł plus 50 zł za parking, czyli równo 2320 zł.


Największe wrażenie zrobiła lokalizacja i widok. Youtuber nie ukrywał, że z tarasu i okien rozciąga się naprawdę efektowna panorama jeziora. Spodobała mu się też strefa basenowa z dwoma jacuzzi i strefa relaksu z kilkoma saunami. Na tym jednak pochwały się skończyły.


Gwoździem programu miało być jacuzzi na tarasie, z którego goście nie skorzystali, bo woda była zimna i grzała się w nieskończoność. Do tego dochodził utrudniony kontakt z recepcją, która nie odbierała telefonu, mimo że do zadzwonienia służył nawet dedykowany przycisk w pokoju. Sama recepcja mieści się w osobnym budynku, do którego trzeba przejść pomostem. W minibarku youtuber znalazł czekoladę po terminie przydatności, a przy śniadaniu trafił na racucha surowego w środku. Siłownia, choć obecna, raziła wysłużonym sprzętem i zacinającą się bieżnią.


Osobny rozdział to hotelowa restauracja New Island. Ceny mówią same za siebie: trzy pierożki dzyndzałki za 67 zł, tatar za 69 zł, zupa rybna za 43 zł, udon za 69 zł, sandacz za 119 zł i burger za 74 zł. Rachunek za obiad zamknął się kwotą 646 zł. Były jasne punkty, na czele z zupą szczawiową za 39 zł, która jako jedyna dostała charakterystyczną naklejkę jakości Książula. Ale udon youtuber zaliczył do najgorszych w życiu, a o burgerze powiedział, że jest po prostu przeciętny i absurdalnie drogi. Wisienka na torcie: w karcie figurowały domowe frytki, a kelner zapytany wprost przyznał z uśmiechem, że domowe nie były.


Sentyment kontra czas, czyli Hotel Gołębiewski


Drugą noc ekipa spędziła w legendarnym Hotelu Gołębiewskim. Pokój rodzinny, najdroższy dostępny w tym terminie, kosztował 2390 zł za dobę. W tej cenie były już jednak wszystkie posiłki, wstęp do aquaparku Tropicana, klubu dla dzieci i klubu nocnego. Hotel kusi też owocami i serami w pokoju, tyle że dodatkowo płatnymi. Książulo zamówił je z ciekawości i szybko pożałował, bo za talerz owoców zapłacił 200 zł, a za deskę serów 150 zł.


Gołębiewski ma według youtubera więcej duszy niż nowocześniejszy Leisure, ale wyraźnie czuć w nim upływ czasu. Obiekt powstał w 1991 roku, ma ponad 700 pokoi i miejscami woła o remont. Aquapark, mimo wieku, nadal potrafi dać frajdę, a kultowa zjeżdżalnia cebula wciąż robi swoje.

Gorzej wypadło jedzenie z bufetu na kolację. Kurczak suchy i zimny, ziemniaki bez wyrazu, warzywa w cieście przetłuszczone, desery jak ze sklepowej paczki. Jasnym punktem okazał się bigos, któremu youtuber dałby solidne 7 na 10. W restauracji a la carte Ala te same dania były tańsze niż w Leisure. Tatar za 44 zł z masłem łososiowym dostał plus, schabowy z kością za 68 zł wypadł przyzwoicie, choć cienko, sandacz za 78 zł utonął w słoneczniku, a pierogi z jagodami za 48 zł smakowały dobrze, mimo że ciasto było mniej delikatne niż mogłoby być.


Werdykt, który warto zapamiętać przed wakacjami


Po dwóch dniach i prawie pięciu tysiącach złotych Książulo nie wskazał jednoznacznego zwycięzcy. Żaden z hoteli nie zrobił na nim efektu wow, zwłaszcza patrząc na ceny. Youtuber zwrócił uwagę na rzecz, która co roku wraca w dyskusjach o polskich kurortach: za te same pieniądze można mieć wakacje za granicą z gwarancją pogody.


Najciekawsze padło jednak na koniec. Książulo przyznał wprost, że jeżdżąc po Polsce zwykle nie wybiera hoteli. Woli wynająć dom albo apartament, bo daje to więcej swobody i często wychodzi taniej. Mówił o miejscach z balią, własnym pomostem, dostępem do jeziora czy sauną, które potrafią kosztować mniej niż doba w drogim hotelu, a do tego pozwalają ugotować coś po swojemu i poczuć się jak u siebie.


Wolisz po swojemu? Sprawdź noclegi w Mikołajkach na otonoclegi.pl


Jeśli zgadzasz się z Książulem i zamiast hotelowego bufetu wolisz własny taras nad wodą, kuchnię, w której sam zdecydujesz co i kiedy zjesz, oraz cenę, która nie przyprawia o zawrót głowy, to dobrze trafiłeś. Na otonoclegi.pl znajdziesz apartamenty, domki i kwatery w Mikołajkach i na całych Mazurach, w tym oferty z dostępem do jeziora, balią czy sauną, dokładnie takie, o jakich mówił youtuber. Rezerwujesz bezpośrednio u gospodarzy, bez ukrytych dopłat za owoce i sery.


Zobacz aktualne noclegi w Mikołajkach i nad Mazurami na otonoclegi.pl i zaplanuj wyjazd po swojemu

Komentarze