Kazimiernikejszyn 2025 – wracam i znowu nie mogę się doczekać!
Przyznam się, że pomimo tego, że jestem z Kazimierza i mieszkałem tu wiele lat, to pominąłem pierwsze 9 edycji Festiwalu... ale od 3 lat wracam jak bumerang. Kazimiernikejszyn to nie jest zwykły festiwal – to kilka dni totalnego luzu, muzyki, dobrego jedzenia i tego czegoś, co sprawia, że Kazimierz Dolny jeszcze bardziej wciąga. Jeśli jeszcze nie byłeś – serio, warto. A jeśli byłeś, to pewnie już wiesz, o czym mówię.
Ten klimat jest nie do podrobienia – z jednej strony stare kamieniczki i artystyczny vibe miasteczka, z drugiej: potężna scena w kamieniołomach i energia ludzi, którzy przyjeżdżają tu po coś więcej niż tylko line-up. Bo tu nie chodzi tylko o koncerty – chociaż i te są super. Są gwiazdy, są też mniej znani artyści, których potem dodajesz do ulubionych na Spotify. Totalny miks i za to ten festiwal kocham.
Na miejscu pełno jest food trucków z naprawdę dobrym jedzeniem – wege, azjatyckie, burgery, zapiekanki giganty lub kołacze na które czasami trzeba czekać 20 minut... – wszystko, czego dusza festiwalowicza zapragnie. Do tego leżaki, chillout strefy, warsztaty, ludzie z uśmiechem i zero spiny. Hipstersko, ale bez zadęcia. Po prostu fajnie.
Mam kilka rad, jeśli wybierasz się pierwszy raz:
Weź koc, karimatę albo nawet małe składane krzesełko – nie wszędzie są ławki, a dobrze jest móc przysiąść z widokiem na scenę i chillować.
Nie licz na parking pod samymi kamieniołomami – miejsca są ograniczone i zwykle już zajęte. Najlepiej dojść pieszo z miasteczka – to tylko kilkanaście minut spacerem, a po drodze chłoniesz atmosferę.
Zabierz coś na chłodniejsze wieczory – nawet jeśli w dzień jest upał, w kamieniołomach potrafi być rześko.
W tym roku to już 12 edycja festiwalu Kazimiernikejszyn, oto program:
17 LIPCA – CZWARTEK
Zalewski
Grubson
Smolik // Kev Fox
The Dumplings Orkiestra
Kazimierska Orkiestra Dziadowska
18 LIPCA – PIĄTEK
Mrozu
Nosowska / Król
Fisz Emade Tworzywo
LOR
19 LIPCA – SOBOTA
Ørganek
Myslovitz
Abradab
Dawid Tyszkowski
Jucho
Kazimiernikejszyn 2025 zapowiada się jak zawsze – bez spiny, ale z duszą. Ja już mam bilety, znajomi też się zbierają i znowu szykuje się kilka dni totalnego resetu. Jeśli chcesz poczuć coś innego niż wielkomiejskie festiwale i naprawdę pobyć – to tu. Może się zobaczymy przy jakimś food trucku albo pod sceną?
bylam tam - super jak desz spadnie - prawie jak Woodstok!!!